Piękny chustecznik. Brawo za pomysłowość

Wszystko tak ładnie pasuje do siebie (motyw serwetki, koła ratunkowe, sznur). Widać, że masz głowę pełną pomysłów i przykładasz się aby Twoje ,,dzieło" było niebanalne i starannie wykonane. Tak trzymaj

Bardzo pomysłowa praca.Podoba mi się również Twoja dbałość o szczegóły

Super!
Seesunflowers, ja najpierw lakieruję bejcę, żeby się nie wtryniała nigdzie, gdzie jej nie chcę

UWAGA UWAGA a dzisiaj coś specjalnego na poprawę humoru, czyli... ostateczna wersja prezentu dla Żeglarza
Wyszło jak wyszło a to przez brak papieru do pakowania i zbyt ogromniaste lenistwo, żeby wyjść do sklepu.
Żeby nie było, że pomysłowa nie jestem, zamieszczam
Wiem, wykonanie kiepściutkie, ale miejmy nadzieje, że Żeglarz pomysłowość doceni
Miłej niedzieli Dziewczyny!
[
attachment=8971]
[
attachment=8972]
[
attachment=8973]
grunt to dobry pomysł

Myślę, że się spodoba - mnie się już opakowanie podoba

Wcale się nie dziwię dziewczynom, że pieją z zachwytu. Dołączam i ja do tego grona. Nie będę się powtarzać, dziewuszki napisały już wszystko. Postawiłaś sobie wysoką poprzeczkę

Skoro to jest pierwsza praca to co będzie dalej? Mistrzuniu nam się kroi
Chustecznik.... Moim marzeniem jest to żeby moja pierwsza praca wyglądałą jak Twoja. A że marzenia się spełniają to trzymajcie kciuki... A co do opakowania to bardzo mi się podoba, ja bym tylko rozprasowała te kropkowane końce chusteczek żeby się tak nie rzucały w oczy... Ale pokazujesz, że można zrobić coś z niczego

Chustecznik - wow! Uwielbiam morskie/żeglarskie motyw, ta praca wyszła naprawdę doskonale! Dla mnie osobiście te koła ratunkowe to już "nadmiar szczęścia", ale nie każdy musi być takim minimalistą jak ja... A sam pomysł na zrobienie tych elementów rewelacyjny. No i nawet motyw w środku - teraz żal będzie tam włozyć chusteczki
Gratuluję takiej pierwszej pracy

Chustecznik wyszedł Ci naprawdę dobrze.

Fajne te twoje początki. Opakowanie na prezent też jest dobre. Domyślam się, że prezent się spodobał...

Erato- dla siebie bym nie zrobiła tych kół, ale miało być oryginalnie i z pomysłem, też jestem raczej minimalistką
Spord- opakowanie to wiesz, tak na szybko, nie miałam papieru do pakowania w domu, zapakowałam w to co było. Pod bibułą, żeby nie prześwitywało, prezent jest zapakowany w stary plakat z muzeum. Więc nawet nie pomyślałam o tym prasowaniu
A dalej... nie wiem czy coś będzie bo skończyły mi się fundusze

a jeszcze dzisiaj zepsułam pudełko (zostawiłam je na kilka godzin w wodzie, miała być chwila żeby rozpuścić vikol a apotem zapomniałam o nim

)
DZIEWCZYNY, DZIĘKI ZA WASZE WSZYSTKIE POCHWAŁY
