No to ja w opozycji, bo dla mnie właśnie niebieski jest najbardziej udany. I nic bym nie zmieniała na górze - jej biel cudnie podkreśla białe esy dołu, i nie będzie odwracać uwagi od zapalonego płomienia świecy, będzie dla niego doskonałym tłem.
Minimum pracy i maksimum efektu. Świeczniki bardzo mi się podobają. Jeśli znajdą się w pasującym do siebie otoczeniu na pewno będą atrakcyjną ozdobą. A niebieskiego nie ruszaj, jest "kompletny". A propos beżowego w kratkę i kropki. Z tym motywem widziałabym więcej kuchennych akcesoriów - deseczka, podkładki itp.
Vikuś i jomajka- tak czułam, że Wasze bardziej doświadczone oko i ocena może sprawić, że przestanę na ten niebieski łypać swoimi oczami i kombinować z tą górą

Czasem mam wrażenie, że w zależności od dnia i nastroju-raz mi się ten niebieski podoba a raz właśnie dopatruję się w nim wad

Jomajko-zaintrygowała mnie Twoja podpowiedz

)
Asiek fajnie pokombinowałaś z tymi końcówkami serwetek . Nie było zadnych zmarszczek ?
Wiolka- zmarszczki były, ale leciutkie szlifowanie po lakierowaniu wygładziło je całkowicie. Najbardziej chyba napracowałam się przy tym świeczniku kratkowo-kropkowym-a to dlatego, ze starałam się aby motyw zarówno kratkowy, jak i kropkowy stanowił ciągłość- tzn. żeby nie było widać łączeń
Jestem za.
Podobaja mi sie wszystkie a najbardziej niebieski.
Bardzo fajne świeczniki. Mi też najbardziej podoba się ten niebieski i podobne jak poprzedniczki uważam, że nie powinnaś nic już dodawać. Taki właśnie jest ok, ma to coś

mini- maxi! fajne

No właśnie, najbardziej podoba mi się niebieski, pewnie przez ten wzór, lubię takie, stylem glamour przypomina nieco. Godny uwag jest i ten ostatni, rudy.
Nie wiem Asiu co cię zaintrygowało i tym samym zaintrygowałaś mnie, co takiego intrygującego jest w moim komentarzu

. Sprecyzuj to pliiiz, bo nie będę spała w nocy

!
Co do połączenia serwetek na beżowym świeczniczku - pięknie ci to wyszło, myślałam, że to jedna serwetka.