Bazarek-Deco
Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 1.2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Już nie pierwsze wypociny Pasady ;o) Torbówka str. 75
(02-01-2015, 10:27 PM)DecouDream napisał(a): Śliczne są, subtelne i delikatne. Czekam na więcej!

Mam dokładnie tak samo Smile
Odpowiedz
Reklama
Nie wiem dlaczego ale nie lubię robić pisanek. Poczyniłam kilka ale jakoś bez szału. Lubię za to oglądać je w wykonaniu innych. Twoje bardzo mi się podobają. Rób wiecej masz do nich talent Smile.
Rękodzieło otwiera umysł i pozwala choć na chwilę oderwać się od problemów otaczającego nas świata Rolleyes
Odpowiedz
Śliczne pisanki!
Ale, ale... a gdzie Walentynkowe cudeńka...?
Odpowiedz
O matko już pisanki? Smile Piękne, najbardziej podoba mi się różana a najmniej z perełkami srebrnymi. To są akrylowe jajca?
Zapraszam na bloga! http://decupug.blogspot.com/
Odpowiedz
ale masz piękne te jaja... jaśniutkie, gładziutkie, jak porcelana. Najśliczniejsze to perłowo różane... Jak osiągnęłaś taki efekt? to mika? Czym lakierujesz wydmuszki? no cudne Smile
Odpowiedz
Piękne pisaneczki Wink)) A gdzie wierconeczki?

Na ucho Ci powiem, że jedną wydmuszkę okleiłam tym samym motywem co Ty Wink)
Odpowiedz
Reklama
Sliczne jajca. Poodpratruje bo i mnie to w tym roku czeka.
Odpowiedz
Dziewczynki cieszę się, że Wam się podobają moje jajca ;o))
Krytykujcie to co Wam nie leży, bo chcę się rozwijać i widzieć inne/Wasze spojrzenie na ogół lub detale ;o)

Decou jeśli zerkniesz jeszcze raz na wpis nad jajami zauważysz, że pisałam że są to wydmuszki gęsie, naprawdę polecam, już nigdy nie spojrzę ani nie zamówię styropianu ;o))

Perłowa poświata z jakiegoś proszku od kosmetyczki zakupionego razem z wiertłami diamentowymi.
Proszek wygląda jak sypki cień do oczu, z przeznaczeniem do ozdoby paznokci.
Dosypałam go do lakieru, opada na dno i za każdym razem trzeba mieszać lakier, ale efekt warty zachodu.

Lakier dorwałam w końcu w Castoramie tak zachwalany przez Was V33 formuła niekapiącego żelu do parkietów, ale tak się ucieszyłam, że go znalazłam, że nie spojrzałam co wzięłam w łapkę ;o))
Całe szczęście, że złapałam satynowy, a nie matowy.

Shanna poodpatruj do woli, ja też inspirowałam się pisankami Natabus, Hani, Maloli i innych z internetu ;o)))

W związku z tym, że Hania już zdradziła (zdrajczyni okropna ;o))) ), iż robię jajca wiercone, więc pokazuję pierwsze z nich.
Z tym, że oczywiście to nie pierwsze jakie wierciłam ;o)))
Pierwsze, drugie, trzecie i czwarte, a nawet piąte i szóste albo wylądowały w koszu albo nadają się tylko do tego by je pokazywać z jednej strony ;o)))

W weekend kończyłam kolejne jajka, a w poniedziałek miałam jechać do rodziny na mszę za wujka, który zmarł w styczniu. Bardzo chciałam tej mojej rodzinie pokazać czym się zajmuję, bo w sumie niewiele osób wie, że robię takie rzeczy jak decoupage i że niektóre z nich całkiem ładnie mi wychodzą.
Planowałam jechać do wujka w marcu, jak zrobi się trochę cieplej, by mu pokazać moje pisanki, cieszyłby się jak dziecko - nie zdążyłam :o(

Stwierdziłam, że niezależnie od tego jak piękne by były, nie wypadało mi jechać z pełnym koszykiem po to tylko by się pochwalić. Wpadłam więc na pomysł, by po jednym jajku sprezentować cioci, ciotecznej/wujecznej siostrze i żonie ciotecznego/wujecznego brata.
Wybrałam pełen przekrój możliwości zdobniczych, ale od razu przepraszam za jakość zdjęć, bo robione były 5 minut przed wyjściem i to przez moje dziecko.

Pierwsze dla cioci wiercone:

               

Drugie dla siostry, zwyczajne, motyw, podkolorowanie, lakier (w zwiazku z tym, że widziała je jako pierwsza, sama zdecydowała, które bardziej jej się podoba) :

       

Trzecie dla żony brata 3 D, podmalowywanie, plus spękania dwuskładnikowe:

           

I to jest właśnie to jajo, z którego po raz pierwszy zmywałam step 2, odrobinę miejscami się roztarło za mocno, ale co ważniejsze zrobiło się białe, bo mój step 2 zażółcił jajko, a zażółcone wcale a wcale mi się nie podobało ;o)))

Dziękuję Wam czarodziejki za Wasze czary, podpowiedzi i inspiracje ;o)))
Strasznie się cieszę, że Was odnalazłam i jestem tu z Wami ;o)))
Odpowiedz
Powiem Ci, że ŁAŁ. Jestem pod wrażeniem. Rozwijasz się Kochana. Pisanki są śliczne! Cu-dne! Brawo!
"You can’t use up creativity. The more you use, the more you have."
Odpowiedz
Widzę że szalejesz z pisaneczkami. Dla mnie to pierwsze to czysta abstrakcja, w sensie że nie mam zielonego pojęcia jak je zrobiłaś ale śliczne jest. Znowu wszystkie są piękne, a na tej ostatniej cudne spękania, takie najbardziej mi się podobają Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 14 gości

O nas
    Forum decoupageforum.pl