06-23-2014, 03:10 PM
Jakiś czas temu, choć nie ostatnio, ale też nie tak dawno
zrobiłam taki oto obraz, wykonany powiedzmy.....technikami mieszanymi
Pierwszy był on i wiele frajdy w tworzeniu go dostarczył. Miał być prezentem dla kogoś, ale mój osobisty miłośnik orientu, jak go zobaczył, tak porwał i już nie oddał. Wnioskuję, że mu się spodobał, bo o całopaleniu płócien w okolicy nie słyszałam 
Jako, że z pędzlem w dłoni najmocniej się nie czuję, spodobał mi się ten wyczyn i zapewne wrócę do podobrazi, które stoją grzecznie i cichutko mówią, że biały się im już znudził
zrobiłam taki oto obraz, wykonany powiedzmy.....technikami mieszanymi
Pierwszy był on i wiele frajdy w tworzeniu go dostarczył. Miał być prezentem dla kogoś, ale mój osobisty miłośnik orientu, jak go zobaczył, tak porwał i już nie oddał. Wnioskuję, że mu się spodobał, bo o całopaleniu płócien w okolicy nie słyszałam 
Jako, że z pędzlem w dłoni najmocniej się nie czuję, spodobał mi się ten wyczyn i zapewne wrócę do podobrazi, które stoją grzecznie i cichutko mówią, że biały się im już znudził


