08-20-2010, 08:16 PM
Tak, to ten lakier.
Kurcze, tak sobie właśnie myślę, czy ja go przypadkiem nie "zagotowałam w samochodzie", ponieważ jechałam wypróbować go u dziadka w garażu (i tam wszystko ładnie powychodziło), a potem włożyłam do bagażnika. Temperatura była 30+ na dworze, w samochodzie pewnie więcej, a on tak ze 2 dni tam spędził
Jest jeszcze inna opcja: u dziadka malowałam taką starą skrzynkę, która była pokryta kilka lat temu drewnochronem. Mimo że starałam się zetrzeć go papierem ściernym, to cały nie zszedł, bo drewnochron wnika w drewno i uniemożliwia wsiąkanie innych rzeczy. Może po prostu surowe drewno mi ten lakier "spija" i wchłania? Niby pomalowałam spód podwójną warstwą akrylu, ale w porównaniu do tamtej skrzyneczki, podkładki schły bardzo szybko i nierówno :/ W efekcie tam, gdzie jeszcze było trochę mokro- powychodziły spękania, a w suchych miejscach- nie. ale trudno tak malować, jak na jednej malej powierzchni podkładki sa miejsca z kałużami, miejsca średnio wilgotne i inne zupełnie suche :/
Kurcze, tak sobie właśnie myślę, czy ja go przypadkiem nie "zagotowałam w samochodzie", ponieważ jechałam wypróbować go u dziadka w garażu (i tam wszystko ładnie powychodziło), a potem włożyłam do bagażnika. Temperatura była 30+ na dworze, w samochodzie pewnie więcej, a on tak ze 2 dni tam spędził
Jest jeszcze inna opcja: u dziadka malowałam taką starą skrzynkę, która była pokryta kilka lat temu drewnochronem. Mimo że starałam się zetrzeć go papierem ściernym, to cały nie zszedł, bo drewnochron wnika w drewno i uniemożliwia wsiąkanie innych rzeczy. Może po prostu surowe drewno mi ten lakier "spija" i wchłania? Niby pomalowałam spód podwójną warstwą akrylu, ale w porównaniu do tamtej skrzyneczki, podkładki schły bardzo szybko i nierówno :/ W efekcie tam, gdzie jeszcze było trochę mokro- powychodziły spękania, a w suchych miejscach- nie. ale trudno tak malować, jak na jednej malej powierzchni podkładki sa miejsca z kałużami, miejsca średnio wilgotne i inne zupełnie suche :/


