01-13-2013, 09:25 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-13-2013, 09:27 PM przez makowababuszka.)
(01-12-2013, 10:16 PM)oli napisał(a): Myślę, że da radę, byle to zmatowić bardzo dokładnie. Rembrandtowi bym tego nie poleciła (oj, nie dałby się też mi "wkręcić"), ale tu przecież nie chodzi o trwałość na ciężkie lata. Niejednokrotnie dziewczyny malują, nawet akrylówkami,, czasem nawet tych na wysoki połysk po zmatowionych meblach i trzyma się. Ja bym pierwszą warstwę naniosła tepowaniem, byle nie zbyt twardym, szczeciniastym pędzlem, a gdyby coś było nie tak z powierzchnią, zawsze na mokro można to przelecieć pędzlem (od razu). Dałabym też dość gęstą farbę, tzn. ona sama w sobie powinna być gęsta, bo wiadomo - akrylówki bywają różne. I jeśli masz jakąś akrylową artystyczną to może taką pierwszą warstwę, a potem te do ścian, zawsze artystyczne są mocniejsze i mają więcej spoiwa. Byle szlifowanie tego lakieru było takie, żeby żadne błyszczące smugi nie zostały.
Dziękujemy za wskazowki. Ja od dłuższego czasu poluję na surowy stolik pod laptopa ale wszędzie lakierowane i dlatego to mnie zraża, a nie chce mi się bawić z czyszczeniem go całego, bo zapewne trochę zejdzie.. Jednak po Twojej wpowiedzi stwierdzam, że jakoś dam radę
Tace kupuję zawsze surowe

(01-12-2013, 05:51 PM)grarut napisał(a): I mnie taca bardzo się podobamam wielką ochotę zrobić sobie taką właśnie mocno przecieraną, ale z motywem kur, kogutów, taką mocno rustykalną. Mam dwie kupione w Poznaniu, tyle że one lakierowane, i jak sobie pomyślę o tym szlifowaniu tego lakieru to mi się odechciewa. Może kiedyś...
Własnie, ja mam z tym problem, chciałam zrobic zestaw na prezent znajomym (taca + podkładki i pewnie świecznik/i) ale nigdzie nie mogę znaleźć żadnych fajnych wiejskich motywów...



