02-17-2013, 10:46 PM
Pudełko przecierane idzie do liftingu, na lakier już transferu nie zrobię. Niteczki - rzeczywiście mogą dodawać wrażenia lekkości, ale pewnie jakbym chciała to mi drugi raz nie wyjdą
. Spękania wychodzą jak chcą, tzn. chyba już wiem od czego zależy ich wielkość. Step 1 kładę 2 razy dość grubą warstwą, gdy jest dość podsuszony kładę step 2 tylko 1 raz ale też dość grubą warstwę. Zostawiam do przeschnięcia na stole, a gdy jest suchy odstawiam w pobliże kaloryfera na co najmniej 12 godzin. W mieszkaniu mam bardzo sucho. Wtedy wychodzą takie dość duże. Raz zdarzyło mi się - w lecie - ze spękań nie było wcale. Korzystam z preparatu Web Crackle firmy Perfetto.
Grarut, dzięki za podpowiedź, tak się na tym złotym zafiksowałam, że nie pomyślałam o czymkolwiek innym -mogłam dać białe obwódki, wtedy biała koronka byłaby OK.
Erato, zbyt wiele komentarzy na tym forum czytałam, by wątpić w dobre intencje Twojego komentarza. Ja jestem zakochana w tej magnolii, i patrzę na puszkę z tej perspektywy. Ale jeśli Tobie się tak skojarzyło, to może się tak skojarzyć odbiorcy puszki. Dobrze, że mam drugą do wyboru.
. Spękania wychodzą jak chcą, tzn. chyba już wiem od czego zależy ich wielkość. Step 1 kładę 2 razy dość grubą warstwą, gdy jest dość podsuszony kładę step 2 tylko 1 raz ale też dość grubą warstwę. Zostawiam do przeschnięcia na stole, a gdy jest suchy odstawiam w pobliże kaloryfera na co najmniej 12 godzin. W mieszkaniu mam bardzo sucho. Wtedy wychodzą takie dość duże. Raz zdarzyło mi się - w lecie - ze spękań nie było wcale. Korzystam z preparatu Web Crackle firmy Perfetto.Grarut, dzięki za podpowiedź, tak się na tym złotym zafiksowałam, że nie pomyślałam o czymkolwiek innym -mogłam dać białe obwódki, wtedy biała koronka byłaby OK.
Erato, zbyt wiele komentarzy na tym forum czytałam, by wątpić w dobre intencje Twojego komentarza. Ja jestem zakochana w tej magnolii, i patrzę na puszkę z tej perspektywy. Ale jeśli Tobie się tak skojarzyło, to może się tak skojarzyć odbiorcy puszki. Dobrze, że mam drugą do wyboru.
Kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód.


