Jak ja Wam wszystkim,Kochane dziękuję że wogóle tutaj zajrzałyście



no i za wszystkie miłe słowa, które pisałyście na temat mojego "bombowego" tworka

Wiem że zdjęcia są fatalne,moja młodsza przyszła synowa cały dzień walczyła z aparatem a ja wybrałam te ,które uważałam za najlepsze

Erato,masz rację - na zdjęciach to wygląda jak jajecznica

w realu kolory są trochę inne i jeszcze ten brokat z którym sobie nie radzę

Mery,zawieszka musiała być pomalowana,toć bombidła z odzysku to i trochę styrana

Grarut,tak to ta sama bombka której zdjęcia nie dotarły,innych jeszcze nie mam,ale jestem w połowie pracy

Nie pisałam bo byłam pewna że wysłałam a tu kicha

ale już wiem co żle zrobiłam,nie wcisnęłam "wstaw do posta",zdolna jestem cooo

Dzięki Wam za podtrzymanie mnie na duchu

