Kielich wygląda lepiej w rzeczywistości niż na zdjęciach . Był dla mnie miłym zaskoczeniem.Nie wiedziałam co na nim będzie.No i moje ukochane bzy i fiolety.Takie jakie mam w Łódzkim ogrodzie a których wiosennego kwiecia nie widzę . Przywiozłam sobie w tym roku sadzonkę jak i ten kielich...Chciałam pamiętam kupić taki papier ale akurat nie było w sklepie.Jak Pawlaczka pisała u siebie w profilu Vino Bianko myślałam o Winie (kurcze głodnemu chleb na myśl ) hahahah .
Piszesz Wiolu,ze to jest piasek na nóżce?Taki prawdziwy najprawdziwszy? Czy to znowu jakiś specyfik bo ja jakaś taka do tyłu jestem z preparatami. Shanna możesz sobie powzdychać do kielicha bo i jest do czego.Jest bardzo piękny! Każdy kto na niego patrzy pyta czy ja zrobiłam to cudo.Mówię ,że nie .Takie zdolności ma inna czarodziejka.
Piszesz Wiolu,ze to jest piasek na nóżce?Taki prawdziwy najprawdziwszy? Czy to znowu jakiś specyfik bo ja jakaś taka do tyłu jestem z preparatami. Shanna możesz sobie powzdychać do kielicha bo i jest do czego.Jest bardzo piękny! Każdy kto na niego patrzy pyta czy ja zrobiłam to cudo.Mówię ,że nie .Takie zdolności ma inna czarodziejka.


