Bazarek-Deco
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przylazla a sie nie przywitala
#17
A propos rynkow zbytu - bylam na pchlim targu (tzn car boot sale), raz bylo slonecznie, cos sie sprzedalo. Pod chmurka. Zalatwilam sobie stoisko w hali, co 2 tygodnie. Miejsce oddalone od mojego domu o ok 25 km czyli niedaleko i dojazd dobry. Ale w niedziele (bo wtedy odbywaja sie targi) trzeba byc tam juz ok 7 rano, czyli wstac przed 6.
Nasz pchli targ ma swoja specyfike i ja sie tam tylko "wystawiam", chce nawiazac jakies kontakty i nie nastawiam sie na wielkie zarobki (mam sporo towaru przyjaciolki, obiecalam ze zajme sie dystrybucja jej wyrobow - kartki, kolczyki itp drobnica) ale chce zaistniec na rynku. Wlasnie tam zahaczyla mnie wlascicielka galerii w Kanturk (sliczne miasteczko ok 25 km stad) i u niej wystawilam sporo swoich prac, wiekszosc juz poszla do ludzi.
Plac to fajna sprawa ale malo kto kupuje tam rekoczyny - przewaznie ludzie poluja na tanie ciuchy, jakies przydatne rzeczy (ja sama mam mnostwo takowych wlasnie z placu) itp. ASle jest zainteresowanie czysto teoretyczne i widze, ze to sie ludziom podoba. Technika malo znana na irlandzkim rynku a to ma dwie strony: ludzie tutaj sa ciekawi ale i zachowawczy, trudno przyswajaja nowosci. Zwlaszcza w takich prowincjonalnych regionach jak moj. Pewnie w wiekszym miescie byloby latwiej, a juz na pewno w miejscu turystycznym.
I w takie wlasnie miejsca zamierzam uderzyc. Ale wszystko w swoim czasie.
Moj rozklad dnia i obowiazki sprawiaja, ze taki wypad bladym switem na plac w niedziele to dodatkowy obowiazek a nie frajda. Wlasciwie nie mam dnia tak zupelnie na luzie bo w tygodniu woze synow do szkoly i do osrodka (ponad 100 km dziennie) i wstaje o 6.30, w soboty mlodszego na jazdy a w niedziele co dwa tygodnie plac. Nie chce mi sie wstawac mowiac szczerze, chce choc raz w tygodniu nie miec tego obowiazku wiszacego nad glowa. Dlatego chyba zrezygnuje z tego regularnego placu (moge raz w miesiacu), poza tym moja obecnosc w domu jest raczej pozadana w dni wolne, z racji sytuacji rodzinnej.
Chce sobie wyszukac ciekawe miejsca w ktorych przyjeliby moje wyroby, a te drobiazgi kolezanki tez podam za swoje zeby sie sprzedaly (jest tendncja do promowania lokalnego rekodziela).
(09-30-2011, 07:11 PM)Brydzia napisał(a): No to życzę miłych zakupów i chętnie obejrzę Twoje dzieła.Normalnie już nie mogę sie doczekac.
Jakos ciezko mi sie zmobilizowac Wink
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Przylazla a sie nie przywitala - przez glassempire - 04-24-2011, 11:47 AM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez andr_w - 04-24-2011, 03:34 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez glassempire - 04-25-2011, 09:50 AM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez andr_w - 04-25-2011, 07:16 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez Shanna - 04-26-2011, 09:43 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez Zuza - 04-25-2011, 02:17 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez callisto - 04-25-2011, 11:07 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez Virgo_777 - 04-26-2011, 01:01 AM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez glassempire - 09-30-2011, 12:18 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez bejb90 - 09-30-2011, 01:20 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez elila - 09-30-2011, 02:41 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez nietuzinkowa - 09-30-2011, 03:55 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez Vika - 09-30-2011, 05:35 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez Brydzia - 09-30-2011, 06:24 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez glassempire - 09-30-2011, 07:06 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez Brydzia - 09-30-2011, 07:11 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez glassempire - 09-30-2011, 07:20 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez Brydzia - 09-30-2011, 08:10 PM
RE: Przylazla a sie nie przywitala - przez glassempire - 10-01-2011, 11:19 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

O nas
    Forum decoupageforum.pl